Zamknij
REKLAMA

Wszystko, co powinieneś wiedzieć o holowaniu nie tylko na autostradzie

21:39, 31.05.2019 | Materiały partnera

Samodzielne holowanie samochodu przez inne auto osobowe jest dozwolone, ale pod kilkoma warunkami. Kierowcy często o nich zapominają. Wielu nawet nie wie, że takie holowanie jest dopuszczalne na drodze ekspresowej, ale zabronione na autostradzie. Sprawdź, o czym jeszcze powinieneś pamiętać.

W polskim prawie dość jasno jest określone kto, gdzie i jak powinien holować auto. Mimo to kierowcy często mają z tym problem. I to nie tylko osoby, które uczą się do egzaminów na prawo jazdy, ale też doświadczeni kierowcy, którzy powinni wiedzieć jakie są zasady transportu aut osobowych.

Nie na każdej drodze samochód osobowy może holować inny pojazd tego samego typu. Jest to dozwolone np. na drodze ekspresowej, ale zabronione na autostradzie

Holowanie na drodze ekspresowej - S5 i inne trasy

Chociaż kierowcy często śmigają po drodze ekspresowej z taką samą prędkością, co po autostradzie, nie oznacza to, że każda autostrada jest ekspresówką lub też odwrotnie. Na autostradzie i drodze ekspresowej obowiązują inne przepisy i dotyczą one także holowania. O czym użytkownicy dróg niestety zapominają. Szczególnie, że czasami płynnie przejeżdżają z jednej trasy na drugą.

Weźmy dla przykładu okolice Wrocławia. W miejscowości Trzebnica kierowcy, którzy dopiero co jechali drogą gminną lub wojewódzką, mogą wjechać na drogę ekspresową S5. Gdyby mieli stłuczkę jeszcze przed wjazdem na S5, to ich auto mógłby holować na lince sąsiad, kolega czy szwagier.

Nagle znajdują się na drodze ekspresowej i w razie stłuczki nie są pewni, czy muszą wezwać na S5 pomoc drogową. Nie muszą! Przepisy pozwalają na to, aby po drodze ekspresowej samochód osobowy holował inny pojazd tego typu. Od tej zasady są pewne wyjątki, dotyczą one stanu technicznego holowanego pojazdu. Ale o tym za chwilę.

Po wypadku lub poważnej kolizji wezwanie pomocy drogowej to czasami konieczność.

Zakaz holowania na autostradzie

Trasą S5 kierowcy mogą dotrzeć z Poznania do Wrocławia. Metropolię okala autostrada A8. Jest ona Autostradową Obwodnicą Wrocławia (w skrócie AOW). O ile nie ma korków to na węźle Wrocław Północ z drogi ekspresowej S5 można od razu wjechać na autostradę A8. I tym samym trzeba stosować się już do innych zasad ruchu drogowego.

Na autostradzie holowaniem mogą zajmować się tylko pojazdy pomocy drogowej, które mają do tego odpowiedni tabor. Uwaga! Pomoc drogowa może transportować uszkodzony pojazd tylko do najbliższego zjazdu.

Jeżeli miałeś stłuczkę lub awarię, to nie licz na to, że pracownik pomocy drogowej przewiezie Twoje auto na lawecie poruszając się autostradą. Nie może tego zrobić choćby bardzo chciał. Będzie musiał zjechać z autostrady na najbliższym zjeździe i dalej pojechać innymi drogami.

Holowanie na lince - zasady

Ograniczenia w holowaniu samochodów wynikają ze względów bezpieczeństwa. Ale nie tylko. Samochód holowany na lince przez inne auto osobowe znacząco utrudnia przejazd innym uczestnikom ruchu. Dlaczego? Bo musi jechać bardzo wolno. Maksymalna dopuszczalna prędkość w terenie zabudowanym to 30 km/h, a w terenie niezabudowanym - 60 km/h.

Holowanie samochodu przez inne auto:

  • auto holowane musi mieć włączone światła mijania; jeżeli kierujący włączy światła awaryjne, to nie będzie mógł korzystać z kierunkowskazu,
  • holowane auto musi prowadzić osoba posiadająca prawo jazdy,
  • za tylną szybą holowanego pojazdu z lewej strony powinien znajdować się trójkąt ostrzegawczy,
  • samochody holujący i holowany powinny być połączone w sposób, który uniemożliwi ich rozłączenie - lina musi być dobrze zamocowana i odpowiednio mocna,
  • lina musi być dobrze widoczna - oznakowana naprzemiennymi białymi i czerwonymi pasami albo mieć przymocowane chorągiewki w kolorze żółtym lub czerwonym,
  • odległość między autami powinna wynosić: przy połączeniu giętkim (linka) - od 4 do 6 m; przy połączeniu sztywnym - do 3 m.Holowanie na tzw. widłach jest konieczne, gdy uszkodzony został układ kierowniczy lub hamulcowy.

Sztywny hol, czyli holowanie na „widłach”

?Są sytuacje, gdy nawet przysłowiowy szwagier nie pomoże. Wtedy jedyne co można zrobić, to wezwać profesjonalną pomoc drogową. Jej wsparcie jest konieczne po wypadku, gdy auto jest rozbite i nie ma mowy, aby holować je na lince.

Nawet jeśli samochód nie jest całkowicie zniszczony, konieczne jest wezwania pomocy drogowej. Mowa tu o sytuacji, gdy niesprawny jest układ kierowniczy lub/oraz przynajmniej jeden z dwóch układów hamulcowych. Trudno bowiem prowadzić auto, którym nie da się ani kierować, ani zahamować.

Wtedy do holowania potrzebny jest pojazd wyposażony w sztywny hol. Teoretycznie każdy kierowca może kupić sztywny hol i wozić go w bagażniku. Tylko po co? Tzw. widły sporo kosztują, potrzebne są rzadko i zajmują sporo miejsca w bagażniku. Prościej, taniej i bezpieczniej jest wezwać pomoc drogową, która posiada sztywny hol, zna się na holowaniu i szybko przyjedzie na miejsce. Tak jak firma Jarex, mająca siedzibę niedaleko Trzebnicy i zjazdu na drogę ekspresową S5.

Artykuł powstał we współpracy z pomocą drogową Jarex koło Trzebnicy.

(Materiały partnera)
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
© nysainfo.pl | Prawa zastrzeżone