Dlaczego Kamil Bortniczuk wyrzucił Artura Kamińskiego z PiS?
Wydawać by się mogło, że są rzeczy niezmienne na tym świecie. Ziemia się kręci wokół Słońca, po poniedziałku jest wtorek, a Artur Kamiński jest nadal w Prawie i Sprawiedliwości. Ostatnie dni przyniosły prawdziwe zamieszanie w lokalnych strukturach PiS.
Kamil Bortniczuk w 2023 roku uzyskał mandat poselski z Płocka. W 2023 roku objął funkcję prezesa zarządu okręgowego PiS w Opolu. O potrzebie zmian w strukturze zdrowia na terenie Powiatu Nyskiego mówiło się od lat. Funkcjonują u nas trzy szpitale – Szpital Powiatowy w Nysie, Szpital w Głuchołazach oraz Szpital MSWiA w Głuchołazach. Powiat chciał konsolidacji wszystkich trzech placówek, bo wywołało duży konflikt w PiS, w wyniku którego Artur Kamiński (od 20 lat w PiS) i Szymon Biliński zostali wyrzuceni z partii.
W dniu 2 lutego podczas konferencji prasowej Kamil Bortniczuk tłumaczył zaistniałą sytuację:
O komentarz poprosiliśmy także Artura Kamińskiego.
Poseł Bortniczuk zarzucił mi działanie wbrew stanowisku PiS wobec planów konsolidacji szpitali w powiecie nyskim, co jest nieprawdą, gdyż stanowisko to zostało uchwalone przez Zarząd Okręgowy PiS w Opolu w dniu 30 stycznia i na tym samym posiedzeniu Zarządu usunięto mnie z partii za złamanie tego stanowiska, co jest absurdem. Natomiast kilka dni wcześniej poseł Bortniczuk w wywiadzie dla gazety Nowiny Nyskie powiedział, że: “Widzi sens połączenia szpitali nyskiego z głuchołaskim”, a następnie ponownie to powtórzył w nagraniu wideo dla Nowin Nyskich. Następnie zaprotestowała poseł Katarzyna Czochara w innym wywiadzie – sprzeciwiając się posłowi Bortniczukowi. Trwał chaos komunikacyjny pomiędzy naszymi dwoma posłami, stąd zwołano posiedzenie Władz Wojewódzkich PiS na 30 stycznia, aby uchwalić jednolite stanowisko, które obowiązuje wszystkich członków PiS od wieczora 30 stycznia i które ja przyjmuję do stosowania oraz popieram.
Jestem zdecydowanym przeciwnikiem likwidacji jakiegokolwiek szpitala.
Jestem zdecydowanym przeciwnikiem likwidacji jakiegokolwiek szpitala, poprzez konsolidację.
To jest oczywiste!
Na posiedzeniu Zarządu Okręgowego PiS w Opolu w dniu 30 stycznia mnie nie było, ale dzień wcześniej usprawiedliwiłem swoją nieobecność. W porządku obrad tego posiedzenia nie było punktów dotyczących usuwania kogoś z naszej partii, zatem jest oczywistym, że poseł Bortniczuk wykorzystał ten moment, aby w sposób nie fair wyrzucić dwóch wyróżniających się członków PiS. Nie kierował się kwestiami programowymi, tylko personalnymi, gdyż od samego początku był mi bardzo nieprzychylny, pomimo tego, że ja w PiS jestem od 20 lat, a poseł Bortniczuk od 2 lat, a kolejnym dowodem na to jest fakt, że wyrzucając mnie, przy okazji wyrzucił nie winnego, młodego i perspektywicznego naszego działacza PiS Szymona Bilińskiego, a łączy nas wszystkich jedno, że w trójkę jesteśmy z tej samej gminy Głuchołazy, więc chodziło tutaj tylko i wyłącznie o obawę posła Bortniczuka, że jako aktywni członkowie PiS jesteśmy dla niego zagrożeniem, więc postanowił się nas pozbyć.
Tak nie postępuję mocny szef, który powinien dążyć do konsolidowania środowiska PiS, a nie do wyrzucania wyróżniających się osób pod byle pretekstem, szczególnie w okresie, kiedy jako partia nie mamy najwyższych sondaży i walczymy o powrót do wyższego społecznego poparcia.
Będę się od tej decyzji odwoływał do Komitetu Politycznego PiS w Warszawie, bo mam wiele argumentów oraz wielu członków PiS po swojej stronie, którzy z oburzeniem odebrali szkodliwy ruch posła Bortniczuka dla naszego ugrupowania i będą mnie wspierać w procesie odwołania.
Decydując się na odwołanie do Władz Krajowych PiS od decyzji posła Bortniczuka, nie zamierzam opuszczać mojego klubu radnych PiS w sejmiku oraz rezygnować z funkcji w prezydium sejmiku, gdyż jestem w PiS od 20 lat i wierzę w to, że będzie tak nadal po rozpatrzeniu mojego odwołania. W polityce należy działać roztropnie i bez emocji, czego niestety zabrakło posłowi Bortniczukowi, a to jedna z podstawowych cech prawdziwego lidera





