Felieton – K. Kolbiarz: Bez pracy nie ma kołaczy…

Z pewnością większość z nas zna to staropolskie przysłowie, które przypomina o tym, że tylko praca i wytrwałość prowadzą do sukcesu.
Sukces gospodarczy osiągają te miasta, które mają dobre miejsca pracy. To podstawa rozwoju. Jeśli nie ma pracy to ludzie opuszczają swoje rodzinne strony i zaczynają wyjeżdżać „za chlebem”. Podobnie, jeszcze do niedawna, było w naszej Nysie. W ostatnich 10 latach powstało ponad tysiąc nowych miejsc pracy (między innymi w Umicore, galeria Dekada, centrum mandatowe, Kler). W tym roku zakończy się budowa ogromnej fabryki firmy Ionway. Bezpośrednio znajdzie w niej pracę co najmniej 900 pracowników, a kolejne kilka tysięcy ludzi będzie zarabiało w bliskim otoczeniu biznesowym tej gigafabryki. Obecnie spośród ponad 53 tysięcy mieszkańców naszej gminy pracuje około 13 tysięcy. Po uruchomieniu Ionway ta liczba może wzrosnąć do blisko 20 tysięcy! Co oznacza większa liczba pracowników? Coraz częściej słyszymy w mediach o katastrofie demograficznej jaka dotyka naszego kraju. Najnowsze prognozy mówią o tym, że jeśli nie zwiększy się poziom dzietności czyli liczba dzieci przypadających na statystyczną kobietę w wieku 15-49 lat, to za 75 lat (w roku 2100) z obecnych 38 milionów zostanie nas niespełna 10 milionów! Jedyna droga do sukcesu miasta i jego mieszkańców są dobre miejsca pracy, które przyciągną nowych pracowników i nowych mieszkańców. To tylko dzięki temu nie będziemy musieli w przyszłości zamykać żłobków, przedszkoli i szkół. Bez ludzi nie ma rozwoju. Dlatego naszym wspólnym hasłem od ponad 10 lat jest „Nysa to ludzie”. Nasza siła to siła naszych mieszkańców. Obecnych i przyszłych.
Kordian Kolbiarz
Burmistrz Nysy
artykuł sponsorowany




