Felieton – K. Kolbiarz: Po co nam nowe mieszkania…?
Zewsząd słyszymy, że liczba mieszkańców naszego kraju kurczy się w zatrważającym tempie. To fakt. Jeśli dzietność czyli liczba dzieci urodzonych przez jedną kobietę nie przekroczy dwójki maluchów to w 2100 roku czyli już za 75 lat (obecne maluszki już doczekają tych czasów) będzie nas niespełna 10 milionów. Zaznaczmy, że obecnie jest nas – mieszkańców Polski – 36 milionów.
W naszej gminie statystycznie jest bardzo podobnie. Różnica pomiędzy urodzeniami, a zgonami wciąż jest bardzo duża i każdego roku jest nas o około 400 mieszkańców mniej. 400 mieszkańców to ogromna liczba, to między innymi tyle ile liczy obecnie całe sołectwo Rusocin. W gminie Nysa mieszka ponad 53 tysiące ludzi. Mamy ponad 22 tysiące mieszkań i domów. Sytuację demograficzną w Nysie ratują nowe miejsca pracy, które przyciągają do nas nowych mieszkańców.
To bardzo dobre wiadomości dla nas wszystkich. Im więcej mieszkańców tym lepiej. Żłobkom, przedszkolom i szkołom nie grozi wtedy zamknięcie, przedsiębiorcy mają klientów, a do gminnej kasy wpływa więcej pieniędzy, które mogą wspierać kolejne inwestycje. Miasto się rozwija. Już wkrótce zostanie uroczyście oddane kompleks nowych kamienic z 36 mieszkaniami, które powstały tuż obok Nyskiego Domu Kultury. Niemal w każdej części Nysy budowane są nowe mieszkania i powstają nowe domy. Wracając do przewrotnego pytania w tytule mojego felietonu. Potrzebujemy nowych mieszkańców i potrzebujemy nowych mieszkań. Nie ma innej drogi rozwoju. Nysa to ludzie czyli obecni i przyszli mieszkańcy.
Kordian Kolbiarz
Burmistrz Nysy
artykuł sponsorowany






