Felieton – K. Kolbiarz: Po co nam nowe mieszkania?
W ostatnich 5 latach w Nysie powstało ponad tysiąc nowych mieszkań. Jest to ponad dziesięć razy więcej aniżeli w większym od nas Kędzierzynie – Koźlu. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach będzie powstawało u nas jeszcze więcej nowych mieszkań. Te rekordy mieszkaniowe są efektem rewolucji na naszym rynku pracy.
Z miasta, które przez lata kojarzone było głównie z bezrobociem staliśmy się ośrodkiem, w którym dynamika rozwoju gospodarczego jest porównywalna z takimi potęgami jak Kraków i Wrocław.
PRACA TO PODSTAWA
Ten skok wynika głównie z potężnych inwestycji w sektorze baterii elektrycznych. Poza pracownikami, którzy pracują i będą pracować bezpośrednio w firmach Umicore i Ionway dojdą tysiące miejsc pracy związanych pośrednio z tymi inwestycjami. Nowe, dobre miejsca pracy powodują, że Nysa przyciąga coraz większą grupę nowych mieszkańców. Nowe mieszkania stały się bardzo ważnym elementem rozwoju miasta. Lokowanie nowych inwestycji mieszkaniowych w mieście, z dobrym dostępem do usług, kształtuje miasto jako dobre miejsce do życia. Korzystamy na tym wszyscy. Większość z nas dostrzega w budowie nowych mieszkań i w nowych mieszkańcach ogromne korzyści.
NYSA TO LUDZIE
Dzięki dopływowi ludzi, nasi przedsiębiorcy mają pracowników i mają klientów – odbiorców swoich usług. Dzięki napływowi nowych mieszkańców, naszym żłobkom, przedszkolom i szkołom nie grozi likwidacja bo pomimo ujemnego przyrostu naturalnemu (ponad dwukrotnie więcej zgonów aniżeli urodzeń) mamy stały napływ nowych podopiecznych i uczniów. Dzięki coraz większej liczbie ludzi pracujących, mamy też coraz większe wpływy do naszego gminnego budżetu. Dzięki temu możliwe jest realizowanie coraz większej liczby inwestycji wyczekiwanych przez naszych mieszkańców.
Kordian Kolbiarz
Burmistrz Nysy
artykuł sponsorowany






