Felieton – K. Kolbiarz: Walczyć zawsze do końca!
Fundamentem zmian nyskiego sportu stał się rok 2017 – to wtedy odbyło się uroczyste otwarcie HALI NYSA, kończące dziesięciolecia marzeń całego środowiska siatkarskiego. Decyzja, którą podjęliśmy wspólnie z Radnymi Miejskimi, odmieniła nasze miasto. To właśnie nowoczesna hala oraz gruntownie zmodernizowany stadion Polonii Nysa pozwoliły nam powołać komunalną spółkę Stal Nysa, będącą własnością wszystkich mieszkańców.
Mocna baza sportowa, którą budujemy od dekady, to nie tylko mury, ale przede wszystkim fundament, który pozwala nam przetrwać trudniejsze chwile i z nową energią walczyć o powrót Stali Nysa do siatkarskiej elity oraz ciągle dbać o rozwój nyskiego sportu i naszej uzdolnionej młodzieży.
STAL NYSA
W ostatnich latach nasza drużyna przeżywała wzloty i upadki. Niestety tak jest w sporcie. Ostatni sezon zamiast oczekiwanej i skutecznej walki o Plus Ligę zakończył się bardzo bolesną porażką i końcem marzeń o szybkim powrocie do siatkarskiej elity.
W sporcie jest takie powiedzenie, że jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz. Brak awansu sprawił, że dotychczasowy prezes Stali – Robert Prygiel złożył rezygnację.
ROBERT PRYGIEL
Pozwólcie, że poświęcę kilka słów Robertowi Pryglowi i czasom, w których zarządzał naszym klubem. Dla mnie współpraca z Robertem Pryglem była i na zawsze pozostanie powodem do dumy. Przez te wspólne lata przeżywaliśmy piękne sportowe chwile. Dość wspomnieć dwukrotne miejsce Stali wśród 8 najlepszych ekip siatkarskich w Polsce, czy zwycięstwo w derbach z odwiecznym rywalem – Zaksą. Także powstanie Akademii Siatkówki i pozyskanie mocnego tytularnego sponsora to głównie jego zasługa. Dla nas wszystkich spadek z Plus Ligi był ogromnym ciosem i szokiem.
KIBICE – STALOWCY
Kibice to kwintesencja każdej dyscypliny sportu. Siatkówka w Nysie ma status sportu kultowego i jak twierdzą eksperci „Nysa oddycha siatkówką”. Niepowtarzalna hala przy ul. Głuchołaskiej i obecny obiekt, tylko dzięki kibicom zyskały status „kotła”. Frekwencja na meczach Stali należy do najwyższych w Polsce, a oprawy meczowe przygotowywane przez „Stalowców” są godne światowych parkietów. Dla takich kibiców nie można odpuszczać. Dla takich kibiców zawsze trzeba „grać na całego i walczyć do upadłego”! Dla mnie ogromnie ważna jest też obecność dzieciaków i młodych ludzi na meczach. Nie siedzą wówczas „zanurzeni” w telefonach ale kibicują swoim sportowym idolom i budują swoje sportowe marzenia.
Kordian Kolbiarz
Burmistrz Nysy
artykuł sponsorowany






